Tolerancja na stres i humor w pracy menedżera

Dzisiaj postanowiłem poruszyc bardzo niejednoznaczną cechę w życiu menedżera. Jest to jeden z tych momentow, kiedy posiadanie obu cech zwiększa wartośc i potencjał kandydata jako lidera. Chociaż obie odnoszą się raczej do cech osobistych niż zawodowych.

Odporny na naprężenia

Bardzo wymyślne słowo. To pytanie pada zazwyczaj podczas pierwszej rozmowy z pracownikiem działu kadr we wszystkich mniej lub bardziej dużych firmach. Jakby sugerując, że mamy świetną firmę, praca będzie dobra, ale czasem nerwowa. Ale nie wolno ci wariowac publicznie.

To pytanie zadajemy rownież kandydatom na stanowiska kierownicze. Ale oto, co to oznacza? A co to znaczy "jestem odporny na stres"??

Częstą odpowiedzią na ten temat jest: "Jestem odporna na stres, bo nie wariuję".

W takich przypadkach należy odpowiedziec po prostu: "Przykro mi, ale wszyscy wariują. Zwłaszcza, gdy mają dośc swojego biznesu i wszystko idzie w doł. Jeśli w ogole nie świrujesz, to nie jesteś odporny na stres, tylko jesteś totalną cipą. I nie przyjmują takich ludzi na stanowiska kierownicze. A raczej biorą to z niedoświadczenia, ale potem przeklinają siebie, kalkulując straty.".

Sam znalazłem tę odpowiedź:

Tolerancja na stres to zdolnośc osoby do myślenia i działania w sytuacjach stresowych.

Uwaga – są tu dwa słowa kluczowe:

  • Pomyśl.
  • Akt.

Konieczne jest, aby obie wymienione cechy były obecne u zestresowanej osoby w tym samym czasie. I musi to zrozumiec.

Kierownik może byc psychotyczny. Może podnosi głos lub przeklina. Nie mowię, że to dobrze, tylko że jest zestresowany. Ale czyniąc to, menedżer działa. I działa w sposob znaczący.

Nie stoi z załzawionymi oczami, nie składa prośb i nie wyrywa telefonu przełożonym, nie ucieka, by przeczekac to w stylu "mnie tu nawet nie było". I przeciwnie – jest w centrum wydarzen, myśli, bierze odpowiedzialnośc i działa w oparciu o logikę dobrych decyzji (zobacz moje artykuły o decyzjach i wyborach).

Po rozwiązaniu sytuacji i obniżeniu poziomu stresu zarowno menedżera, jak i zespołu do odpowiedniego poziomu, przychodzi etap porządkowania i usuwania blokad. Jak rownież doprowadzenie sytuacji, projektu, relacji, biznesu i tak dalej do normalności. Ale kryzys już minął. I przeszedł na czele kierownika.

Dlatego podczas rozmow z kandydatami rozmawiam o sytuacjach kryzysowych z rożnych punktow widzenia. Kto jak działał, co dokładnie zrobił kandydat na menedżera i do czego to doprowadziło.

Przyznaję, że czasem prowokuję, typu: a co z ryzykiem, dlaczego nie skonsultowałeś się z nimi?. I projekt naprawdę się rozpadł? A potem była analiza? A kto jest winien?? Zdecydowanie nie ty?

Dobry kandydat na kierownika może powiedziec:

Kandydaci, ktorzy nie potrafią przypomniec sobie ani jednej stresującej sytuacji i tego, jak się w niej zachowali, wywołują pewne zdumienie. Albo są po prostu zieloni i nie mają z tym do czynienia. Albo wypaplają coś i probują pokazac się w lepszym świetle, obwiniając wszystkich dookoła lub udając, że nie pamiętają.

A może to dobrzy ludzie, ale coś jest nie tak z ich pamięcią – ich głowa nie zawsze pracuje jasno. Co rownież nie jest dobre dla kierownictwa, zwłaszcza gdy jest ono zestresowane.

Poczucie humoru

Kierownik musi miec poczucie humoru.

Myślę, że to duży plus. Jest ku temu kilka powodow:

  • To właśnie humor pomaga rozjaśnic atmosferę i wspiera ludzi w każdej trudnej sytuacji. Całe to "No coż, trzymaj się" i "Wierzymy w ciebie" nie działa zbyt dobrze na osobę, ktora jest zestresowana. I komentowac w czasie w stylu "Tak, jest sytuacja, jak to mowią, Iwan Iljicz i ja pracowaliśmy na diesel …" (i więcej na temat znaczenia), a osoba uśmiecha się, chwila pozwoli mu odejśc. Po pierwsze, humor, a po drugie, praca zespołowa, ponieważ dzieliłeś z nim żart, a nie szukałeś winnych.

  • Dobre poczucie humoru jest dodatkową wskazowką, że mozg kandydata pracuje. Nie jest to oczywiście bezpośrednia korelacja, ale jednak doświadczenie wskazuje na istnienie korelacji.

  • Zwykłemu śmiertelnikowi trudno jest pracowac z bardzo mądrym kujonem. Jakby mowił i robił wszystko jak należy. Ale jeśli menedżer jest zawsze surowy, zespoł będzie trzymał się od niego z daleka. Tylko dlatego, że ona, zespoł, ma się dobrze bez menedżera. A z nim to nie jest jasne.

Dlatego podczas rozmowy staram się zażartowac, żeby zobaczyc, jak dana osoba podtrzymuje temat lub przynajmniej reaguje na żart. Nie waham się zapytac wprost: "Jak tam twoje poczucie humoru?? Tak, to prawda? Co lubi czytac lub oglądac na ten temat?"

Jednocześnie oceniam jego upodobania literackie (umownie anekdot.i telewizji (umownie Petrosjan – "Komedia" – Louis C.K.). Nie mowię, że jeden jest zły, a drugi dobry (choc oczywiście jestem, ale to moja osobista opinia). Najważniejsze jest, aby zrozumiec, czy moje poczucie humoru i poczucie humoru kandydata są przynajmniej częściowo takie same. W przeciwnym razie, jak to się mowi, mogą byc niuanse w pracy razem.

Jeśli już zatrudniłem menedżera, to zazwyczaj zwracam uwagę na to, jak żartuje, z kogo i z czego.

  • Niebezpieczny sarkazm, szczegolnie skierowany do osob niżej postawionych w hierarchii zawodowej. Sarkazm w ogole jest dobry tylko w jednym przypadku – kiedy żartujesz z siebie w ten sposob. I tylko w przypadku silnych emocji. W innych przypadkach jest to zwykle jakiś rodzaj frustracji, ktora wybucha. Ta sama żądza władzy.

  • Dobry humor jest dobry. Kiedy jest tylko żart lub anegdota, ktora jest zabawna sama w sobie. Zwykle przychodzą na myśl podczas ogolnej wesołości i warunkowych "spotkan" – czy to przy herbacie w kuchni, piwie w barze, czy po prostu pod koniec dnia pracy w gabinecie.
  • Dobrze, jeśli menedżer potrafi zażartowac i zmienic sytuację w pozytywną. To znaczy, aktualnośc żartu (nie zamieniając wszystkiego w bufonadę, ale obniżając stopien rozmowy) i jego trafnośc w kontekście rozmowy.

Poczucie humoru – kolejne narzędzie w codziennej pracy menedżera. I dobrze jest przynajmniej sprobowac pielęgnowac ją jako odrębną cechę charakteru. Jest to jedno z naprawdę skutecznych narzędzi do redukcji stresu zespołowego i osobistego w czasach kryzysu.

Jak mawiał niezapomniany i mądry baron Munchausen: "Wiem, na czym polega twoj problem. Jesteś zbyt poważny. Wszystkie głupie rzeczy na świecie są robione z takim wyrazem twarzy. Uśmiechnijcie się, panowie! Smile!"

P. S. Jeśli podobał Ci się ten tekst, możliwe, że inne rownież Cię zainteresują.

W cyklu Zarządzanie Prawdziwą Inżynierią ukazywały się już takie artykuły jak ten:

  • Uwagi kierownika: Problem ostatniej mili
  • Wskazowki dla kierownika: zachowanie i komunikacja.
  • Wybor menedżerski: jak podejmujemy decyzje.
  • Zrobmy to dobrze: decyzje menedżerskie i strach.
  • Mindfulness i wolnośc: przemyślenia menedżera.
  • Jak szkolic menedżerow.

#zarządzanie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *