Sucha kwarantanna. Albo jak nie wypiłem ani kropli alkoholu przez 2 lata.5 miesięcy i nie planuje

Cześc wszystkim, przyjaciele!

W tym niestabilnym okresie coraz częściej słyszy się zdanie: "Co robic w czasie kwarantanny"?" -"Gorzałka!". To jest powiedziane z humorem, ale zawsze jest ziarno humoru w każdym dowcipie. A w tym poście chcę się podzielic tym, jak przeszłam kwarantannę bez picia przez ponad dwa miesiące.

Disclamer – nie namawiam nikogo do niepicia. Pij, kogo chcesz, baw się dobrze (jeśli tak, ̶i̶ ̶̶̶̶ ̶e̶t̶o̶o̶ ̶ ̶a̶a̶ ̶i̶ . żart) to sprawa każdego z nas. Poniżej przedstawiam moje osobiste doświadczenia.

Sucha kwarantanna. Albo jak nie wypiłem ani kropli alkoholu przez 2 lata.5 miesięcy i nie planuje

Zacznę od tego, że w ogole nie jestem zonerem i nie lubię zonerow. Nie jest to rownież żaden rodzaj bigoterii. Regularnie uprawiałem sport (pływanie), ale nie przeszkadzało mi to w codziennym piciu. Zawsze mam w domu kilka mocnych trunkow, np. moj ulubiony gin, whisky, a jeśli ktoś przyjeżdża w odwiedziny, to zaopatruję się w alkohole, piwo itp.

Moj zwykły wieczor – wracam do domu i nalewam sobie coś na rozluźnienie po ciężkim dniu. ̶ ̶ё̶,̶ ̶ ̶i̶ ̶ё̶,̶ ̶i̶ ̶n̶e̶ ̶a̶a̶ ̶a̶ ̶a̶ ̶ ̶a̶ ̶ w̶ ̶ ̶ ̶i̶ ̶i̶ ̶i̶i̶. W ciągu miesiąca wypiłem około 2 x 0.7 ginow w jednym pysku. Niby nic wielkiego, ale nigdy nie opuszczało mnie uczucie, że tak nie powinno byc.

Tak więc, po świetnej zabawie w Leap Year 2020 (niech to szlag), bez ograniczania się do picia, 5 stycznia pomyślałem, sprobujmy wstrzymac się z alkoholem? I od tego czasu nie spadła ani kropla. Nic.

Co się stało po? I nastąpiło przewartościowanie wielu wartości, stylow życia, przyzwyczajen, kręgow społecznych. Niby błaha rzecz, ale nie, przyjaciele – alkohol jest tak zakorzeniony w naszym życiu, że wydaje się byc jego integralną częścią. Rozejrzyj się, a zobaczysz, że jest wszędzie. Teraz moją stroną w menu jest herbaciarnia.

Przez pierwsze kilka razy miałem kilka snow(!) Że piłem alkohol, a budziłem się niespokojny i szczęśliwy, że to był tylko sen (oszołomiony tym, jak moje ciało o tym śniło). A propos snu – absolutnie nie zaleca się picia przed snem, ponieważ alkohol nie pozwala na zapadnięcie w głęboką fazę snu (link poniżej). Po trzydziestce zdajesz sobie sprawę, jak ważny jest sen dla jakości życia.

Subiektywnie poprawiła się pamięc i koncentracja na procesach pracy, ̶a̶ wzrosła wydajnośc. Bole głowy, na ktore po raz kolejny byłem "leczony", ustąpiły . Podsumowując, kombinację tych czynnikow określiłbym jako jasnośc myślenia.

Alternatywy? Oczywiście irytujące jest ciągłe bycie na luzie, więc nie mam nic przeciwko temu, żeby raz w tygodniu napic się dobrej trawki, a kilka razy w roku wybrac się na festiwal muzyki elektronicznej (moraliści – omijajcie).

Na zakonczenie chciałbym zaznaczyc, że moja droga bezalkoholowa nie jest długa i nie wykluczam, że kiedyś do niej wrocę. Ale na razie, bez niego, to czysty szum, a ja nie potrafię znaleźc odpowiedzi na pytanie – po co to w siebie wlewac?? A może moje doświadczenie obudzi w kimś wątpliwości.

Życzę wszystkim zdrowia. I zgodnie z obietnicą, kilka ciekawych linkow na ten temat

Joe Rogan o spaniu z Matthew Walkerem

Szkodliwośc narkotykow

CleverMind.Moj ulubiony kanał o wszelkiego rodzaju substancjach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *