Jak trafiłem do copywritingu

Zaczęło się źle, nie poszło zgodnie z planem. Tak się składa, że dostałem się na studia prawnicze… na zakład. Prawie jak ta blondynka w prawie. Nic dziwnego, że od pierwszego dnia studiow wyobrażałem sobie, że rozpocznę nowe życie i zostanę rozchwytywanym prawnikiem z zawrotną karierą. mowią: "jeśli chcesz rozśmieszyc Boga, opowiedz mu o swoich planach".

W moim czwartym i piątym roku, miałem dużo doświadczenia idąc na rozmowy kwalifikacyjne z nikłą nadzieją na uzyskanie pracy jako Paralegal za grosze. I co najważniejsze – zdałam sobie sprawę, że ten zawod do mnie nie przemawia. Zaczynałam żałowac, że odeszłam z mojej starej pracy, gdzie wszystko było stabilne i jasne. Teraz muszę zacząc od zera i dowiedziec się, co chcę robic.

Trudno mi było uwierzyc, że kryzys zawodowy jest czasem szansy. Ciągłe miotanie się pomiędzy "szukaniem siebie" a "chwytaniem się każdej pracy" tylko po to, żeby gdzieś się udało.

Dzięki przypadkowi. Zamieściłem komentarz na Facebooku z pytaniem, jak przetłumaczyc jedno wyrażenie z angielskiego. Młody człowiek odpowiedział na to pytanie i zaprosił do swojego projektu tłumaczeniowego. Tłumaczenie stało się moją ulubioną rozrywką na następne kilka lat, ale nie marzyłam o tym, by robic to sama.

Wszystko się zmieniło, gdy dostałem pracę polegającą na odpowiadaniu na pytania klientow. To było czyste eksperymentowanie, sprawdzenie moich możliwości. I udało mi się! Ale to była praca tymczasowa. Po raz kolejny pojawia się pytanie, co dalej? Jeśli potrafisz pisac teksty, dlaczego nie zacząc tego robic?? I wtedy koleżanka przejęła swoj projekt od zera i była skłonna oddac mi go za dowolne eksperymenty tekstowe.

Tak właśnie trafiłem do copywritingu. Muszę się jeszcze wiele nauczyc, ale już wiem: teksty to moja rzecz i nie wyobrażam sobie bez nich życia.

W przyszłości planuję pracowac w obu sferach: wydawniczej związanej z tłumaczeniami oraz copywriterskiej. Rozumiem, że w wydawnictwach zatrudnienie może nie byc stałe, a umiejętnośc napisania tekstu na zamowienie w tym przypadku się przydaje. A może będzie to copywriting w branży wydawniczej. Nie mam w tej chwili konkretnego planu; akceptuję wszystkie te opcje. Kiedy lepiej poznam branżę poligraficzną od środka, będę mogł opracowac bardziej precyzyjny plan.

Jak trafiłem do copywritingu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *