Jak otworzyłem sklep na prowincji

Niech czytelnicy mi wybaczą, to moj pierwszy raz, kiedy piszę.

Teksty piosenek. Dużo pracował w cudzych firmach, dwa lata spędził w wojsku, był urzędnikiem panstwowym, potem wrocił do handlu i w wieku 24 lat, na starcie, zgromadził już pewne doświadczenie. Myślałem, że to wystarczy i mogę. Oczywiście udało mi się, ale dostałem łomot.

Więc, zdecydował się otworzyc firmę w mieście 360.000 ludzi. Kapitał założycielski: 1,2 mln rubli. Długo szukałem, jeździłem do sąsiednich miast, chodziłem po ulicach, dużo liczyłem, rozmawiałem z doświadczonymi ludźmi z otoczenia, w ogole aktywnie analizowałem rynek.

Po trzech miesiącach rozmyślan, w czasie świąt noworocznych, natknęłam się na ciekawy sklep z chinską papeterią i innymi ciekawymi rzeczami. Połtora roku temu były już myśli o czymś takim w moim mieście po wycieczce do Sankt Petersburga, ale wtedy zrezygnowałem, ale teraz postanowiłem.

Mogę powiedziec, że ludzie ze stabilnymi, dochodowymi i bardziej konserwatywnymi firmami wątpili w moj pomysł. Nie od razu zrozumiałem dlaczego.

Zaczęło się od zaopatrzenia, niekonczących się cennikow, błędnych obliczen, surfowania… Skonczyło się na tym, że poszliśmy do tego właśnie sklepu i zaczęliśmy robic zdjęcia wszystkich etykiet na towarach, aby znaleźc ich dostawcow. Znalezione w Chinach.

Dalej w planie:

  • Analiza rynku.
  • Ocena kosztow i konieczności podroży do Chin.
  • Koszty i metody dostawy.
  • Tworzenie biznes planu.
  • Opracowanie strategii marketingowej.

Analiza rynku

Przez długi czas studiowałem strony i sklepy konkurencji, aby trzeźwo oszacowac ich i swoje siły, robiłem zamowienia z witryn, aby zrozumiec, jak działa witryna oddzielnie od sprzedaży detalicznej, studiowałem franczyzy, aby zrozumiec prog wejścia, miejsca, gdzie mogę zaoszczędzic pieniądze. Zapisz to wszystko na papierze.

Potrzeba podroży do Chin

Dwie opcje: zamawianie na platformach hurtowego eksportu i ceny na rynku lokalnym. Znalazłem kontakty ("Google Translate" stał się tu moim najlepszym przyjacielem) do Chinczykow, poprosiłem o kilka cen przez Kazachow. Jak trafiłem do Kazachow to osobna historia.

Interesujące jest to, że moi chinscy partnerzy dali mi cenniki z wyższymi cenami i mniejszymi ilościami niż faceci z Kazachstanu. Ale dostawcy, ktorych znalazłem, nie chcieli pracowac nad moim wolumenem, a zamowienie na 1200 długopisow jednego rodzaju nie odpowiadało mi.

Głowny dostawca, ktorego potrzebowałem w pierwszej kolejności, w ogole nie pracował dla eksportu i trudno było się z nim skontaktowac: odpowiedzi co połtora tygodnia i nic merytorycznego. Po przeanalizowaniu cen innych doszedłem do wniosku, że podają cenę o 5-10% wyższą niż na stronach hurtowni. Musieliśmy leciec.

Dostawa

Tutaj dowiedziałem się wiele o "szarych" i "białych" schematach, towarach z certyfikatem i bez. Po zrobieniu wszystkich obliczen, zdałem sobie sprawę, że było to bardzo drogie, ale wciąż tansze niż kupowanie w Rosji. A większośc towarow w sprzedaży hurtowej w Rosji po prostu nie istnieje.

Sporządzanie biznesplanu

Nie ma tu wiele do opisywania. Przydzielił wszystkie środki finansowe na podroż, zakup i wstępną kalkulację dostawy, przybliżony koszt mebli, sprzętu, wynajem i remont pomieszczen, opracowanie strony internetowej, koszty reklamy, określił ramy czasowe. W budżecie przewidziano. Poprzednie kierownictwo uczyło nas, aby mocno ciąc koszty i "oddzielac to, co trudne od tego, co puste".

Marketing

Wyjaśniliśmy nasze pozycjonowanie: jak i gdzie będziemy się promowac, ceny, rabaty, system premiowy, pakiety, karty plastikowe, Instagram. Wszystko to jest realizowane na poziomie 70%. Wszystko, co dotyczy strony internetowej i reklamy zostało w tym procesie mocno skorygowane. Tutaj trzeba cierpiec.

Papiery zostały w moim starym mieszkaniu, więc napiszę z pamięci, jakie kwoty wchodziły w grę:

  • Wycieczka do Chin z czterodniowym wynajmem mieszkania kosztuje 90.000 rubli.
  • Zakup towarow – 400 tys. rubli.
  • Dostawa towarow – 130 tys. rubli.
  • Wynajem powierzchni – do 70.000 rubli miesięcznie.
  • Naprawa – przez znajomych do 40 tys. rubli.
  • Meble i wyposażenie – 150 tys. rubli.
  • Oznakowanie, karty rabatowe i pakiety – 70 tys. rubli.
  • Strona – 40 tysięcy rubli (zrobiłem sam w CS-Cart z zakupem szablonu).

Co nie zostało rozliczone: wydatki na ochronę i instalację sprzętu, bo nie otwierano w centrum handlowym, czynsz za ostatni miesiąc, opłaty za internet, projekt lokalu, regały do przechowywania. Te wady kosztowały mnie około 200 tysięcy rubli więcej.

Pieniądze poszły dokładnie w ramach ugody, nawet bez rezerwy. I to był ogromny błąd. Nie było jednak możliwości powrotu, ponieważ przyleciałem już z Chin i czekałem na towar. Tak na marginesie, pomysł pojawił się pod koniec stycznia, a 19 lutego poleciałem do Chin.

Jeśli okaże się to interesujące, w następnym artykule opowiem szczegołowo o mojej podroży i negocjacjach, o tym jak szukałem lokalu, nie dogadałem się z dwoma centrami handlowymi, gdzie pojawiły się nowe mielizny i jak po raz pierwszy połączyłem głowną pracę ze sklepem, jak zbudowałem analitykę i gdzie zaoszczędziłem.

Sklep działa już szosty miesiąc z powodzeniem.

#store

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *